W sobotę,13 czerwca na stadionie przy ul.Radomskiej drużyna Oskara rozegrała ostatni mecz w sezonie. Po dobrej i konsekwentnej grze pokonała Mszczonowiankę Mszczonów 5-1. Bramki zdobyli: Obuch (1’), Sapieja (26’), Najdzik (31’), Skałbania (44’), Kowalczyk (65’) – Łopata (41’). O specjalną oprawę meczu zadbał klub kibica, który przez całe spotkanie gorącym dopingiem wspomagał piłkarzy. Nasza drużyna mimo mocnego, siedmio punktowego prowadzenia po bardzo udanej rundzie jesiennej, wiosną spuściła z tonu i zaczęła gubić punkty. Ostatecznie zajęła drugie miejsce tracąc osiem punktów do Energii Kozienice i wyprzedzając o cztery punkty Szydłowiankę Szydłowiec. Ta runda to nie tylko słabsze wyniki, ale także dwukrotna zmiana trenera. Najpierw ze stanowiska z powodu problemów zdrowotnych zrezygnował Bolesław Strzemiński. Na jego miejsce zatrudniono Józefa Antoniaka, z którym pożegnano się już po zaledwie pięciu spotkaniach. Ostatecznie trenerem został Arkadiusz Grzyb. Na ten sezon możemy patrzeć z dwóch stron. Z jednej uznawać go za przegrany, bo siedem punktów po jesieni to dużo. Wszyscy uważali, iż awans do III ligi jest na wyciągniecie ręki. Z drugiej strony w poprzednim sezonie, który był pierwszym w IV lidze rękoma i nogami broniliśmy się od spadku i gdyby nie reforma MZPN-u gralibyśmy z powrotem w klasie okręgowej. Ja osobiście czuję lekki niedosyt, bo liczyłam, że awansujemy do wyższej klasy. W porównaniu do poprzedniego sezonu nastąpił wielki progres. I kto wie, może za rok o tej porze będziemy cieszyć się z awansu do III ligi. Na razie piłkarze udali się na urlopy i w lipcu wrócą do treningów. Kasi8a Fidos


